☼Scenariusz nr.10 ~
☼Tytuł: "Szczęśliwego Nowego Roku" ONE SHOT
☼Dla: - [na konkurs]
☼Kto występuje: Ty,Jungkook i inni.
☼Gatunek: Fluff
☼Ostrzeżenia:-
Wracam do was z kolejnym scenariuszem. Napisałam go na konkurs, a termin jest do... jutra. Za dosłownie chwilę będę go wysyłać. Mam nadzieję, że się jeszcze załapię, bo nagroda jest naprawdę mega. Nie liczę na to, że wygram czy coś, ale pisanie tego scenariusza sprawiło mi radość,a jest on też dla mnie i dla Was. Mam nadzieję, że spodoba Wam się. Tak wiem, że znów z Jungkookiem, ale nic nie poradzę. Konkurs był o BTS, a że Kookie jest moim ulubieńcem to najlepiej mi się z nim piszę opowiadania, bo jest on najbliżej mojego serca. Ano i chciałabym Wam życzyć szampańskiego sylwestra, hehe. Mam nadzieję, że się wam jakoś uda rozerwać, lub dostać na jakąś imprezę. Ja będę siedzieć w domu i spędzać wieczór z Polsatem. Ciekawie, nie powiem.No to żegnam się już z Państwem i do zobaczenia w nowym roku. Cześć!~ ☺
_______ - twoje imię
_ _ _ _ _- imię twojego chłopaka.
31 grudnia. środa
☼Tytuł: "Szczęśliwego Nowego Roku" ONE SHOT
☼Dla: - [na konkurs]
☼Kto występuje: Ty,Jungkook i inni.
☼Gatunek: Fluff
☼Ostrzeżenia:-
Wracam do was z kolejnym scenariuszem. Napisałam go na konkurs, a termin jest do... jutra. Za dosłownie chwilę będę go wysyłać. Mam nadzieję, że się jeszcze załapię, bo nagroda jest naprawdę mega. Nie liczę na to, że wygram czy coś, ale pisanie tego scenariusza sprawiło mi radość,a jest on też dla mnie i dla Was. Mam nadzieję, że spodoba Wam się. Tak wiem, że znów z Jungkookiem, ale nic nie poradzę. Konkurs był o BTS, a że Kookie jest moim ulubieńcem to najlepiej mi się z nim piszę opowiadania, bo jest on najbliżej mojego serca. Ano i chciałabym Wam życzyć szampańskiego sylwestra, hehe. Mam nadzieję, że się wam jakoś uda rozerwać, lub dostać na jakąś imprezę. Ja będę siedzieć w domu i spędzać wieczór z Polsatem. Ciekawie, nie powiem.No to żegnam się już z Państwem i do zobaczenia w nowym roku. Cześć!~ ☺
_______ - twoje imię
_ _ _ _ _- imię twojego chłopaka.
31 grudnia. środa
-Kolejny raz mnie okłamałeś... kolejny raz, ale też ostatni. Nie wybaczę Ci tego. -powiedziałaś z wyrzutem do swojego już byłego chłopaka. Łzy zaczęły powoli płynąć po twoich zaróżowionych policzkach. Staliście na mrozie. Śnieg padał obficie. Powoli zaczęłaś się osuwać na zimny chodnik. Schowałaś twarz w dłoniach. Nie chciałaś płakać, ale nie mogłaś powstrzymać łez. Byliście już razem dwa lata. Poznaliście się w sylwestra. To była jakby miłość od pierwszego wejrzenia. Dzisiaj mijałaby druga rocznica waszego związku, ale wszystko zostało popsute przez niego. Wiedziałaś, że nie będziesz mogła się cieszyć Nowym Rokiem.
-______, przepraszam Cię, nie wiem co we mnie wstąpiło. To było... - upadł na kolana przed Tobą.
-...silniejsze od Ciebie? Już to gdzieś słyszałam. - powiedziałaś cicho. Chłopak chciał złapać Cię za ręce, ale wyrwałaś je.
-Tak bardzo żałuję. Obiecuję Ci, że się poprawię. Teraz naprawdę się ogarnę, dla Ciebie...dla nas! - powiedział i miał zamiar Cię przytulić, lecz ty odepchnęłaś go tak mocno, że się przewrócił. Powoli wstałaś. Zbierał się w Tobie niepohamowany gniew. Otarłaś łzy różowym rękawem od swetra, który wystawał z twojej zimowej kurtki.
-Wiesz, wybaczyłam Ci już jeden, drugi, trzeci, a nawet piąty raz. Za każdym razem bałam się, że nasz związek się rozleci. Nie opisywałeś, nie miałeś czasu się spotkać. Przyłapywałam Cię z dziewczynami w parkach, restauracjach. Obściskiwaliście się. Zniosłam wszystko. Koleżanki z pracy, kelnerki, barmanki. Ale to, że uwiodłeś moją najlepszą przyjaciółkę...-głos ci się załamał. -...Nienawidzę Was, rozumiesz?! -kontynuowałaś ze smutkiem i bólem w głosie. W Twoich oczach można było dostrzec iskierki gniewu.
-Serce mnie bolało. Wiesz jak bardzo chciałam umrzeć? Jak można być tak okropnym bydlakiem? Nie zasługujesz na mnie i na żadną inną. Nigdy już Ci nie wybaczę. Nie będę już taka naiwna na twoje słodkie słówka. - powiedziałaś głośno. Wszyscy przechodni na was patrzyli. Tobie to nie przeszkadzało. Jemu najwidoczniej tak.
-Chodź, _____ porozmawiamy spokojnie u mnie w domu... - powiedział ciągnąć Cię za nadgarstek.
-Nie, puść mnie! Spadaj do swoich kochanek. Może Cię przyjmą z otwartymi ramionami. - Zamachnęłaś się i przywaliłaś mu siarczystego liścia. Nagle znów w twoich oczach zbierały się pokłady łez. Szybko ruszyłaś przed siebie. Zaczynało się ściemniać, a ty biegłaś cała zapłakana. Przedzierałaś się przez tłumy ludzi. Przed twoimi oczami ukazywały się sceny z twojego życia. Od miesiąca nie było tak źle. Poprawił się. Był przy Tobie kiedy go potrzebowałaś. Do pewnego dnia, gdy zobaczyłaś go w Waszym łóżku z twoją najlepszą przyjaciółką. Znów dałaś się oszukać. Za każdym razem ślepo mu wierzyłaś. Był jak narkotyk. Wywoływał niechciane skutki, ale nadal go pragnęłaś. Naprawdę Ci na nim zależało, a on traktował Cię jak pustą laleczkę... Dzisiaj jest sylwester. Wszyscy są w dobrych humorach, lecz nie ty. Będziesz go spędzać sama przed TV razem z pudełkiem lodów.












