☼Scenariusz nr.11~
☼Tytuł: "Historia miłosna" ONE SHOT
☼Dla: Yoona Uchiha
☼Narracja: 1 osobowa
☼Gatunek: Angst
☼Ilość słów: 308
☼Ostrzeżenia: Nie bijcie mnie za ten scenariusz. Kompletnie nie wyszedł. Napisałam coś co miałam w głowie, a akurat dzisiaj mam dziwne rzeczy w mojej łepetynie. Napisałam.. chyba jakąś balladę? Cytaty są z wiersza "Jestem Julią" Haliny Poświatowskiej. Boże, co ja napisałam... No nic, możesz mnie zabić Yoona. :| Miłego czytania.
I proszę jak już tu jesteś to skomentuj. Nawet jeśli nie masz konta, to możesz z anonima. c:
Będę wdzięczna.
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*
Chanyeol, wiesz, że nadal o Tobie myślę? Z całych sił. Mocno. Zawzięcie. Nie mogę Cię wymazać. Nie mogę zapomnieć tych chwil wspólnie spędzonych z Tobą. Zabrałeś mi tyle cennych sekund, minut, godzin. Nadal czuję twoją obecność. Wiem, że jesteś. Dlaczego nie chcesz wrócić? Odszedłeś.
"Jestem Julią
mam lat 23
dotknęłam kiedyś miłości
miała smak g
orzki
orzki
jak filiżanka ciemnej kawy..."
Moje serce bije jak szalone. Przestać nie może. Aż cała się trzęsę. Nie z zimna, a z miłości która ogarnęła całe moje serce. Czuje, dotykam, widzę, pragnę. Radość oplotła cały mój organizm. Szczęście jest kochać! Zawsze chciałam jej spróbować. Tracić zmysły kiedy Cię zobaczę. Być, trwać razem. Kochać...
Pomożesz mi czy raczej odejdziesz-zapytałam mile. Ty nie odpowiedziałeś. Sądziłam, że odejdziesz, lecz ty zostałeś jeszcze na chwilkę. Dziękuję Yeolie.
"...wzmogła
rytm serca
rozdrażniła
mój żywy organizm
rozkołysała zmysły
odeszła..."
Miłość moja odeszła czy raczej to ty mnie zostawiłeś? Znów na Ciebie czekam. Pusto, nikogo na drodze. Kazałeś mi czekać. Przyrzekłeś. Lecz Ciebie nadal nie ma. Czekam. Nic się nie dzieje. Ciągle słyszę w moich uszach-Wrócę, kochanie. Poszedłeś i nie wrócisz. Zostawisz mnie tak samą? Odszedłeś i znalazłeś inną? Moje serce krwawi. Chcesz tego?
"Jestem Julią
na wysokim balkonie
zawisła
krzyczę wróć
wołam wróć
plamię
przegryzione wargi
barwą krwi
nie wróciła..."
Odszedłeś, lecz nie ode mnie. Opuściłeś ten świat na zawsze. Płaczę, krzyczę, szlocham. Nie jem, nie piję. Chyba umieram. Ponownie powtarzam bezgłośne pytanie. Pomożesz mi czy odejdziesz raczej? Odpowiedzi nie dostanę. Chcę Cię znów zobaczyć. Mogę?
Przyjdę do Ciebie na skrzydłach, ty mnie przytulisz i ponownie obdarzysz tym samym promiennym uśmiechem co kiedyś. Stoję na balkonie. Czekam aż się ściemni, by wrócić do Ciebie, mój ukochany. Błagam niech mnie niebiosa złapią za rękę wtedy już nie będę mogła poczuć mej męki. Będę szczęśliwa u boku Twojego. I już na zawsze będę mogła być i kochać, Ciebie wiernego. I wtedy targnęłam się na swe życie, aby znów poczuć obok mnie twe oblicze.
"Jestem Julią
mam lat tysiąc
żyję-"
Dziękuję za wszystko, Chan. Kocham Cię.
Razem na zawsze. Amen.
~Hiroe
.gif)
Nie no Kocham cię! <3
OdpowiedzUsuńPłacze <3 To było takie piękne <3
Mam nadzieję że będzie więcej takich <333333
Jezusie
OdpowiedzUsuńKocham Cię za ten scenariusz
Nikt Cię tu nie zabije, on jest idealny ;--;
Aigoo, bardzo za niego dziękuję~❤
Życzę weny na kolejne rozdziały i scenariusze :3
Ciekawy pomysł ^-^
OdpowiedzUsuńPierwszy raz spotkałam się z takim scenariuszem *~*
Życzę weny ;)
Czytając miałam wrażenie, że czytam wiersz lub tekst piosenki. Aż przeczytałam dwa razy, bo wyczułam tu rytm i nieco poetyczności. ;D Ciekawie napisany scenariusz, za co wielki plus. Weny i Pozdrawiam! ;)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam tego shota i jakoś tak dziwnie się poczułam... Ten shot wyszedł cudnie, naprawdę. Masz bardzo ładny styl i aż chce się czytać ;; Ale angst... To jednak nie znaczy, że nie wyszedł super, bo jest odwrotnie. Cóż, podobało mi się :3 Życzę weny :3
OdpowiedzUsuńMiś Yogi.
[2-4-you.blogspot.com]
Jeju, piękne. *-* Nic dodać, nic ująć. Masz talent. <3
OdpowiedzUsuńZapraszam również do mnie. ^-^
Popłakałam się jak to czytałam, jest przecudowne! ;; <3
OdpowiedzUsuńPowodzenia w dalszym pisaniu, świetnie ci to wychodzi! :)